Grochowy kwiat (Duńska bajka)

Bajki ludowe, Duńskie bajki ludowe481

Było kiedyś pięciu grochu w jednej skorupie; Byli zielone, a skorupa była zielona, ​​a więc wierzyli, że cały świat musi być zielony, co był bardzo naturalny wniosek.

powłoki wzrosła, a groszek wzrósł; a gdy rosły, zorganizowali się w rzędzie. Słońce świeciło bez i ogrzała skorupę, a deszcz wyjaśnił go i przezroczysty; Wyglądał na łagodne i przyjemne w szerokim świetle dziennym i ciemności w nocy, tak jak powinno. A groch, gdy tam siedzieli, większy i większy, i bardziej przemyślany, jak oni zmęczyli, bo czuli, że musi być coś dla nich.

"Czy możemy siedzieć tutaj na zawsze?" zapytał jeden. "Czy nie będziemy ciężko, czekam tutaj tak długo? Wydaje mi się, że musi być coś na zewnątrz; Jestem tego pewien."

minęły; Groch stał się żółty, a skorupa stała się żółta.

"Cały świat obraca się żółty, przypuszczam" – powiedział, że – a może mieli rację.

nagle czuli się pociągnij na skorupę. Został wyrwany i trzymany w ludzkich rękach; Wtedy został wślizgnął się w kieszeń kurtki, wraz z innymi pełnymi strąkami.

"Teraz wkrótce zostaniemy wypuszczone" – powiedział jeden, a to było tylko to, czego chcieli.

"Chciałbym wiedzieć, która z nas będzie podróżniej" – powiedział najmniejszy z pięciu; "I wkrótce zobaczymy."

"Co się stanie, będzie się wydarzyć", powiedział największy groszek.

"Crack!" poszedł muszelkę, a pięć grochu przewrócił się w jasne słońce. Tam leżą w dłoni dziecka. Mały chłopiec trzymał ich mocno. Powiedział, że jest dobrym groszkiem dla strzelanki grochu i natychmiast umieścił jeden i strzelił go.

"Teraz latam w szerokim świecie" – powiedziała groch. "Złap mnie jeśli potrafisz." I poszedł za chwilę.

"Zamierzam latać prosto do słońca" – powiedział drugi. "To jest skorupa, która będzie mi odpowiedzieć, na to, że się pozwolimy." I daleko poszedł.

"Pójdziemy spać wszędzie tam, gdzie znajdziemy się", powiedział następne dwa; "Nadal będziemy toczyć się dalej". I upadli na podłogę i rzucili o to, ale wsili w strzelca w strzelca. "Pójdziemy najdalej" – powiedział, że Upleczył się przeciwko starej desce pod oknem garretowym i wpadł w małą szczelinę, która była prawie wypełniona mchem i miękką ziemią. Moss się o nim zamknął, a tam leżał – w niewoli, ale nie niezauważony przez Boga.

"Co się stanie, nastąpi", powiedział, że on sam.

W małej karcie mieszkał biedną kobietę, która wyszła do czystych pieców, pokierze drewna na małe kawałki, a także inna ciężka praca, ponieważ była silna, jak i pracowita. Jednak pozostała zawsze biedna, a w domu w garrecie położyła tylko córkę, nie całkiem dorosła i bardzo delikatna i słaba. Przez cały rok utrzymywała łóżko, a wydawało się, że nie mogła ani umrzeć, ani dobrze się stać.

"Idzie do swojej młodszej siostry" – powiedziała kobieta. "Miałem tylko dwoje dzieci i nie było łatwe do ich wspierania; Ale dobry Bóg przewidział jednego z nich, biorąc ją do domu. Drugi pozostawiono mi, ale przypuszczam, że nie powinny być rozdzieleni, a moja chora dziewczyna wkrótce pójdzie do swojej siostry w niebie."

cały dzień chora dziewczyna leżała cicho i cierpliwie, podczas gdy Jej matka wyszła zarobić pieniądze.

Spring przyszedł i wcześnie rano słońce świeciło przez małe okno i rzuciło łaźnie łaźnie i przyjemnie nad podłogą pokoju. Tak jak matka idzie do swojej pracy, chora dziewczyna naprawiła jej spojrzenie na najniższej szybie okna. "Matka", zawołała", co może być takim małym zielonym rzeczą, która jest taka podgląda w oknie? Jest porusza się na wietrze."

Matka podeszła do okna i połowa otworzyła go. "Oh!" Powiedziała: "Właściwie jest mały groszek, który podjął korzeń i wycofuje zielone liście. Jak mogłaby mieć do tego pęknięcia? Cóż, teraz jest trochę ogrodu, z którym można się bawić. Tak więc łóżko chorej dziewczyny została wyciągnięta bliżej do okna, że ​​może zobaczyć pączkowania; A matka wyszła do swojej pracy.

"Matka, wierzę, że będę dobrze – powiedział chore dziecko wieczorem. "Słońce się tu świeciło tak jasne i ciepłe dzisiaj, a mały groszek rośnie tak szybko, że też czuję się lepiej, i myślę, że wstałem i wyjdę ponownie do ciepłego słońca."

p>"Bóg dał go!" Powiedziała matkę, ale nie wierzyła, że ​​byłoby tak. Wzięła trochę kij i podpierała zieloną roślinę, która dała jej córkę takiej przyjemności, aby nie było złamane przez wiatry. Uwiązała kawałek sznurka do parapetu i do górnej części ramy, tak że węby grochu mogą mieć coś do sznurka. A roślina wystrzeliła tak szybko, że można było zobaczyć, że rosną z dnia na dzień.

"Kwiat naprawdę nadchodzi" – powiedziała matkę pewnego ranka. Wreszcie zaczęła, że ​​sama pozwoliła mieć nadzieję, że jej mała chora córka może rzeczywiście odzyskać. Przypomniała sobie, że przez jakiś czas, dziecko mówi się bardziej radośnie, a w ciągu ostatnich kilku dni podnieśli się w łóżku rano, aby spojrzeć z musującymi oczami w małym ogrodzie, który zawierał, ale pojedynczych grochu.

Tydzień później chora dziewczyna usiadła przez otwarte okno przez całą godzinę, czując się dość szczęśliwy w ciepłym słońcu, podczas gdy na zewnątrz wzrosła mała roślina, a na nim różowy kwiat groszku w pełnym rozkwicie. Mała dziewica pochyliła się i delikatnie pocałował delikatne liście. Ten dzień był dla niej festiwalem Matka, a ona uśmiechnęła się na kwiat, jakby był aniołem od Boga.

Ale co stało się z drugim groszkiem? Dlaczego, ten, który przeleciał do szerokiego świata i powiedział: "Złap mnie, jeśli możesz," wpadł w rynsztok na dachu domu i zakończył swoje podróże w ustach gołąb. Dwie leniwe te zostały przeniesione tak daleko i były jakieś użycie, ponieważ zostały również spożywane przez gołębie; Ale czwarty, który chciał dotrzeć do Słońca, wpadł w zlew i położył się tam w brudnej wodzie przez kilka dni i tygodni, aż puchnęła do wielkiego rozmiaru.

"Dostaję pięknie gruby, "Powiedziała groch; "Spodziewam się, że wkrótce pęknę; Myślę, że żaden groszek nie mógł zrobić więcej niż to. Jestem najbardziej niezwykłym ze wszystkich pięciu, które były w skorupce. " A zlew uzgadł z groszkiem.

Ale młoda dziewczyna, z musującymi oczami i różowym odcieniem zdrowia na jej policzkach, stały przy otwartym oknie garretowym i, składając cienkie ręce nad kwiatem grochu, podziękował Bogu za to, co zrobił.

Zostaw komentarz!

Komentarz zostanie opublikowany po weryfikacji

Możesz zalogować się za pomocą swojej nazwy użytkownika lub zarejestrować się na stronie.