Długi czas (Francuska bajka)

Bajki ludowe, Francuskie bajki ludowe437

Dawno, dawno temu był człowiek, który nie był bogaty, ale dzięki ciężkiej pracy uratował małą sumę. Każdego dnia, kiedy poszedł do swojej pracy, powiedział do swojej żony, -

"Dbaj o te pieniądze. Od dawna jest. Pewnego dnia, kiedy była sama w swoim domu, licząc jej pieniądze jak zwykle, żebrak przyszedł i poprosił ją o dobroczynność.

"Alas! biedny człowiek – powiedziała, że ​​jesteśmy bardzo biedni; Nie mam nic do dania."

"Co! " Powiedział, że "i wszystkie te piękne korony i te sous, które tam masz! Czy nie dasz mi niektórych z tych dla dobroczynności?"

"Chciałbym móc"," powiedziała kobietę", ale trzymamy to przez długi czas" Długi czas? " powiedział żebrak; "Jestem długi czas".

"Ach! Jeśli jesteś długi czas, to kolejna rzecz. Weź trochę, weź trochę."

Żebrak, wcale w ogóle wstydził się, włożył całą sumę, pozostawiając niewiele lub roztoczy, i odszedł zadowolony ze swojego wiatrów, jak możesz sobie wyobrazić.

Wrócił mąż. "Długo przyszedł", powiedziała żonę "i dałem mu pieniądze, które zaoszczędziliśmy dla niego".

"Długo? ty nieszczęśliwy bagaż!"

"Tak; Biedny człowiek, który powiedział mi, że był długi czas. Dałem mu wszystko."

"Ach! Biedny Dunce! pozwalasz mu ukraść oszczędności od ciebie. Przyjdź, nie ma nic do zrobienia, ale weź portfel i wychodzą na siebie i błagają od wioski do wioski. Weź ubrania i daj nam wyjść."

Mąż nie miał niczego oprócz tego, co miał, żona nie więcej. Poszedł z przodu, podążała.

"Zamknij drzwi mocno", powiedział mąż.

"Czy powiedziałeś go nosić? powiedział go."

"Czy mam go nosić?"

"Tak, nosić go."

Ożywana żona wzięła drzwi z zawiasów, Umieść go na ramionach, a śledził męża w kierunku sąsiedniego drewna.

Noc przyszła. Usłyszali hałas zespołu rabusiów, którzy przyjeżdżali w ich kierunku. "Wejdźmy do drzewa, żeby się ukryć", powiedział mąż.

"Co mam zrobić z drzwiami?" zapytała żonę.

"Drzwi? Pozostaw go tam."

"Czy mam to wziąć?"

"Pozostaw go tam."

"Czy mam to wziąć?"

"Tak, weź go" Ledwie byli osiedlili się w gałęziach, gdy rabusie przybyli na podnóżę drzewa, zatrzymali się, otworzyli swoje postanowienia, oświetli ogień, przygotował swoją kolację, policzono łup, który zrobili w ciągu dnia, a potem zaczął jeść i napój "Trzymaj się, nieszczęśliwy bagaż, albo jesteśmy zgubieni."

"Czy pozwoli mi odejść?"

"Trzymaj się!"

i wpadł w środek rabusców i przestraszył ich tak, że uciekli tak szybko, jak mogli, dla – dostanie wszystkie ich grabieży i nigdy nie wyglądają na ich tyłu.

Mąż i żona spadły, Podniósł klejnoty, kawałki złota, a cały łup pozostawiony przez rabusiów i wrócili do domu, bogaty na resztę życia.

Zostaw komentarz!

Komentarz zostanie opublikowany po weryfikacji

Możesz zalogować się za pomocą swojej nazwy użytkownika lub zarejestrować się na stronie.