Chłopiec, który w końcu znalazł strach (Turecka bajka)

Bajki ludowe, Tureckie bajki ludowe466

Dawno, dawno temu żyło kobietę, która miała jednego syna, którego kochała. Mały domek, w którym mieszkali, został zbudowany na obrzeżach lasu, a ponieważ nie mieli sąsiadów, miejsce było bardzo samotne, a chłopiec był trzymany w domu przez matkę, by znieść swoją firmę.

Siedzieli razem na wieczór zimy, gdy burza nagle wyskoczyła, a wiatr otworzył drzwi. Kobieta zaczęła się i zadrżała i spojrzała na ramię, jakby połowa spodziewa się, że za nią zobaczyła okropną rzecz. – Idź i zamknij drzwi – powiedziała pospiesznie do syna – czuję się przestraszony."

"przestraszony?" Powtórzył chłopca. "Co ma ochotę być przestraszony?"

cóż – po prostu przestraszony – odpowiedział matkę. "Strach przed czymś, prawie nie wiesz, co, trzymać cię"

"Musi być bardzo dziwna, aby czuć się tak" – odpowiedział chłopca. "Przejdę przez świat i szukać strachu, aż go znajdę." A następnego ranka, zanim jego matka była poza łóżkiem, opuścił las za nim.

po chodzenia przez kilka godzin dotarł do góry, którą zaczął wspinać się. W pobliżu szczytu, w dzikim i skalistym miejscu, przyszedł na zespół zaciekłych rabusiów, siedząc wokół ognia. Chłopiec, który był zimny i zmęczony, był zachwycony, widząc jasne płomienie, więc podszedł do nich i powiedział: "Dobre powitanie do ciebie, Sirs" i wrggał się między mężczyznami, aż jego stopy prawie dotknęły płonącego kłody Obóz i kim jesteś, abyś wzbudzić tak śmiało?"

"och, opuściłem dom matki w poszukiwaniu strachu. Być może możesz to pokazać?"

strach jest wszędzie tam, gdzie jesteśmy – odpowiedział na kapitana – Nic nie widzę. A chłopiec, który był w tym czasie całkiem ciepły, podskoczył wesoło, i ślizgając garnek nad ramieniem, prowadził wzgórza.

Kiedy dotarł do kościół, zebrał niektóre kije i zrobił ogień ; Potem napełnił garnek wodą z małego strumienia w pobliżu i mieszania mąki i. Masło i cukier razem, ustawił ciasto. gotować. Nie było długo, zanim wzrosła chrupiący i brązowy, a potem chłopiec podniósł go z garnka i umieścił go na kamieniu, podczas gdy on wyciągnął ogień. W tym momencie ręka została rozciągnięta z grobu, a głos powiedział:

"Czy to dla mnie ciasto?"

"Jedzenie mieszkającego? "odpowiedział chłopca z śmiechem. I dając rękę stuknięcie łyżką i podnosząc ciasto, podszedł do góry po stronie, gwiżdżąc wesoło.

"Cóż, znalazłeś strach?" Zapytał rabusi, kiedy wyciągnął ciasto do kapitana.

'Nie; to było tam? "odpowiedział chłopca. "Nie widziałem nic poza ręką, która pochodziła z grobu i należała do kogoś, kto chciał moje ciasto, ale po prostu wpadłem palce z łyżką i powiedział, że to nie dla niego, a potem ręka zniknęła. Och, jak miło jest ogień! "I rzucił się na kolana przed nim, a więc nie zauważył spojrzenia zaskoczenia rzucającego przez rabusiów na siebie.

"Jest dla Ciebie inna szansa – powiedział jeden na długości. "Po drugiej stronie góry leży głęboki basen; Idź do tego, a być może możesz spotkać się ze strachem po drodze."

"Mam nadzieję, że tak naprawdę "odpowiedział chłopca. I wyruszył jednocześnie, pasując gorzko.

"To dziwne miejsce na huśtawkę", myślał chłopca; "Ale zastanawiam się, o czym płacze." I pośpieszył się w kierunku dziecka, kiedy pejście pobiegł i przemówił do niego.

"Chcę podnieść mojego młodszego brata z huśtawki" płakała, "ale jest tak wysoko nade mną, że nie mogę sięgnąć. Jeśli zbliżysz się do krawędzi basenu i pozwól mi zamontować na ramieniu, myślę, że mogę do niego dotrzeć."

"wspiął się do ramion. Ale zamiast podnosić dziecko z huśtawki, jak mogłaby łatwo zrobić, przycisnęła jej stopy tak mocno po każdej stronie szyi młodzieży, która odczuła, że ​​w kolejnej minucie zostanie wydrodzony, albo wpadł w wodę poniżej jego. Więc zestawiając całą swoją siłę, dał potężną podgrzewanie i rzucił dziewczynę do tyłu. Gdy dotknęła ziemi, bransoletka spadła z jej ramienia, a ta młodzież podniosła się.

- powiedział do siebie i odwrócił się, by szukać dziecka, zobaczył, że zarówno to, jak i huśtawka zniknęła i że pierwsze smugi świtu były na niebie.

z bransoletką na jego Ramię, młodzież zaczęła się na małym miasteczku, który znajdował się na równinie po dalszej stronie góry, a jak głodny i spragniony, wszedł do jego głównej ulicy, zatrzymał go Ogre. "Skąd masz tę bransoletkę?" Zapytał ogrze. "Należy do mnie."

'Nie, to jest moje – odpowiedział chłopca.

"To nie jest. Daj mi go na raz, albo będzie dla ciebie gorzej! "Jeśli zdecyduje się na twoją korzyść, będziesz go mieć; Jeśli w moim, zachowam to! Słuchał bardzo ostrożnie do tego, co każdy miał do powiedzenia, a następnie wymawiał swój werdykt. Żadne z dwóch powodów udowodniło swoje prawo do bransoletki, dlatego musi pozostać w posiadaniu sędziego, aż jego kolega został przed nim wniesiony.

Kiedy usłyszeli to, Ogre i chłopiec spojrzeli wzajemnie, a ich oczy powiedział: "Gdzie sąśmy, aby znaleźć drugiego?" Ale jak wiedzieli, że nie ma żadnego zastosowania w kwestii decyzji, skłonili się o niskim i opuścili salę publiczności.

Wędrówka wiedziała, że ​​nie ma dokądś, młodzież znalazła się na brzegu morza. W odległości odległość była statek, który uderzył na ukrytą skałę i szybko zatonęło, podczas gdy na pokładzie załoga zostały zebrane, a twarze białe jak śmierć, wrzeszcząc i wywierając ręce.

"spotkałem się ze strachem? – krzyknął chłopca. A odpowiedź pojawiła się nad hałasem fal.

'och, pomóż! Wsparcie ! Tonąc! Totowi i tam i wkrótce zostaną zaspokojone, znowu zawołał załogę. "Śmierć jest bardzo blisko, a my się boili!"

"Daj mi linę", powiedział chłopiec w odpowiedzi, a on go wziął, i sprawił, że bezpiecznie jego ciało na jednym końcu maszt z drugiej i wyskoczył do morza. W dół poszedł, w dół, w dół, aż na ostatnie stopy dotknęły dna, a on wstał i spojrzał na niego. Tam, na pewno dość, dziewica morska z niegodziwą twarzą wyciągnęła ciężko w łańcuchu, którą przymocowała do statku z grapplingiem, i ciągnął go trochę przez nieco pod falami. Przechowując ramiona w obu swoich rękach, zmusił ją do upuszczenia łańcucha, a statek powyżej pozostały stabilny, żeglarze mogli delikatnie unosić ją z skały. Potem rdzący nóż z kupy wodorostów u jego stóp, przecinał linę wokół swojej talii i mocno przymocował morze-dziewiczykę do kamienia, aby mogła nie mieć więcej psoty Plaża, gdzie jego ubrania wciąż leżały.

Młodzież przebrnął się szybko i chodził, aż przyszedł do pięknego zacienionego ogrodu wypełnionego kwiatami i z czystym małym strumieniem przebiegającym. Dzień był gorący, a on był zmęczony, więc wszedł do bramy i usiąść pod kępą krzaków pokrytych słodko-pachnącymi czerwonymi kwiatami i nie było długo, zanim zasnął. Nagle budzi go pośpiech skrzydeł i chłodną bryzą i ostrożnie podnosząc głowę, zobaczył trzy gołębie w strumieniu. Bryzgali się radośnie, i potrząsnęli, a potem odbył na dno głębokiego basenu. Kiedy znów się pojawili, nie byli już trzema gołębiami, ale trzy piękne damselki, łożysko między nimi stół z matki perłowej. Na tym umieścili kubki fasonowane z różowych i zielonych skorup, a jedna z dziewiców wypełniła kubek z kielicha kryształowej i podnosiła ją do ust, kiedy jej siostra ją zatrzymała.

', do którego Zdrowie Czy pijesz? – Zapytała ją.

'do młodzieży, która przygotowała ciasto, i zwinął rękę z łyżką, kiedy wyciągnąłem go z ziemi, "odpowiedziała dziewica" i nigdy nie było Boi się, że inni ludzie byli! Ale na których zdrowia pijesz? godziny – odpowiedział drugą. "Ale ty, moja siostra" dodała, obracając się do trzeciej dziewczyny", do kogo pijesz? Wkrótce zostałby zgubiony – powiedziała. I mówiąc, że wyglądała zupełnie różni się od tego, co zrobiła z łańcuchem w rękach, starając się pracować. – Ale przyszła młodzież i uwolniła statek i związał mnie na skale. Do jego zdrowia, pijam, "i wszystkie trzy podniosły swoje puchary i piły cicho.

, jak włożyli swoje puchary, młodzież pojawił się przed nimi.

"tutaj jestem, młodzież, której zdrowie pijesz; A teraz daj mi bransoletkę, która pasuje do klejnotu zespołu, który z poręczył się z ramienia jednego z was. Ogre próbowała go odebrać ode mnie, ale nie pozwolę mu go mieć, a on przeciągnął mnie przed Kadi, który trzymał moją bransoletkę, dopóki nie mogłem pokazać mu swojego faceta. I wędrujemy tu też i tam w poszukiwaniu, i tak znalazłem się w takich dziwnych miejscach. W dół przejścia do hali, z której nie otworzył wiele komnatów, każdy z większego splendoru niż ostatni. Z półki roztapanej ze złotymi i klejnotami najstarsza siostra wziął bransoletkę, która pod każdym względem była dokładnie taka jak ta, która była w utrzymaniu sędziego i zapinała go do ramienia młodzieży.

'Idź na raz i pokaż to Kadi – powiedziała, że, a on da ci facet. Spotykamy się ponownie, bo nigdy nie odpoczywamy, dopóki nie znalazłem strachu. Potem poszedł jego drogę i wygrał bransoletkę z Kadi. Po tym znowu przedstawił w swoim zadaniu strachu.

na i na chodził młodzież, ale strach nigdy nie przekroczył swojej ścieżki, a pewnego dnia weszła do dużego miasta, gdzie wszystkie ulice i kwadraty były tak pełen ludzi, nie mógł przechodzić między nimi.

"Dlaczego wszystkie te tłumy zebrały się razem?" Zapytał człowieka, który stał następny.

"władcy Ten kraj jest martwy: "była odpowiedź" i jak nie miał dzieci, potrzebne jest wybór następcy. Dlatego każdy rano jeden z świętych gołębi jest niechluj z wieży tam, i na kogo ptak okonie, ten człowiek jest naszym królem. W ciągu kilku minut gołąb będzie latać. Poczekaj i zobacz, co się stanie I piękny gołąb, lśniąc różowy i szary, niebieski i zielony, pojawił się przez powietrze. Dalej latało, dalej, dalej, aż na długość spoczywała na czele chłopca. Wtedy pojawił się wielki krzyk:

'Król! Król! "Ale jak słuchał krzyków, wizję, szliftera niż błyskawica, błysnęła przez jego mózg. Zobaczył, że siedział na tronie, spędzając jego życie próbując i nigdy się nie udało, uczynić biednych ludzi bogatych; Nieszczęśliwi ludzie są szczęśliwi; źli ludzie; Nigdy nie rób niczego, co chciał zrobić, nie w stanie poślubić dziewczyny, którą kochał.

'Nie! Nie! – Wrzasnął, ukrywając twarz w rękach; Ale tłumy, które usłyszeli, że myślał, że został pokonany przez wielkość, który oczekiwał go, i nie zapłacił, nie ma świpie gdzie pierwsza doprowadziła, a krzyki pojawiły się głośniej niż kiedykolwiek:

'The King! Król! 'A jak młody człowiek usłyszał, zimny dreszcz, że nie znał znaczenia, biegał przez niego.

"To jest strach, którego tak długo poszedłeś – wyszeptał głos, które wydawało się osiągnąć same uszy. A młodzież skłoniła głowę, gdy wzrok raz "bardziej błysnęła przed oczami, a on zaakceptował jego zagładę i przygotował się do przekazania życia ze strachem obok niego.

Zostaw komentarz!

Komentarz zostanie opublikowany po weryfikacji

Możesz zalogować się za pomocą swojej nazwy użytkownika lub zarejestrować się na stronie.