The Ice Maiden (Duńska bajka)

Bajki ludowe, Duńskie bajki ludowe471

Rozdział 1: Little Rudy

My zapłaci wizytę w Szwajcarii i wędruje przez ten kraj gór, których strome i skaliste boki są zarośnięte lasem drzewa. Wejdźmy do olśniewających pól śniegu na szczytach i znów zejdź na zielone łąki pod nimi, przez które rzeki i Brooks spieszą się tak, jakby nie mogli wystarczająco szybko dotrzeć do morza i zniknąć. Fiery świeci słońce nad tymi głębokim dolinami, a także na ciężkich masach śniegu, które leżą na górach lodowce. Dwa z tych lodowców leżą w szerokich, skalistych klifach, między Schreckhorn a Wetterhorn, w pobliżu małego miasta Grindelwald. Są wspaniałe, a zatem w okresie letnich obcy przychodzą tu ze wszystkich części świata, aby je zobaczyć. Przecinają pokryte śniegami i podróżują przez głębokie doliny lub wznoszą się przez wiele godzin, wyższe i nadal wyższe, doliny wydają się opadać niższe i niższe, jak postępują i stają się tak małe jak widać z balonu powietrza. Na wzniosłych szczytach tych gór chmury często powiesią jak ciemna welon; Podczas gdy pod doliną, gdzie o wiele brązowe, drewniane domy są rozproszone, jasne promienie słońca mogą świecić na małej genialnej plamie zieleni, co wydaje się niemal przezroczysty. Woda piana i rozdzielcza w dolinach poniżej; strumienie z góry spływu i szmer, gdy spadają z boku skalistej góry, wyglądając jak błyszczące srebrne pasy.

po obu stronach ścieżki górskiej stać te małe drewniane domy; A jak wewnątrz, istnieje wiele dzieci i wiele ust do karmienia, każdy dom ma swój mały ogród ziemniaczany. Te dzieci wypędzają się w rojach i turystów otaczających, niezależnie od tego, czy są pieszo, czy w wagonach. Wszyscy są sprytni w marginesie. Oferują na sprzedaż najsłodszych małych domów, modeli górskich domków w Szwajcarii. Niezależnie od tego, czy jest to deszcz, czy słońcem, te tłumy dzieci są zawsze widoczne z ich towarami.

około dwudziestu lat temu, może być widoczny czasami, stojąc w niewielkiej odległości od innych dzieci, trochę Chłopiec, który również pragnął sprzedać swoje ciekawe towary. Miał poważne, ekspresyjne oblicze i trzymało pudełko zawierające jego rzeźbione zabawki mocno obiema rękami, jakby nie chce się z tym rozstać. Jego szczery wygląd i bycie również bardzo małym chłopcem, uczynił go zauważył przez nieznajomych; aby często sprzedał najbardziej, nie wiedząc, dlaczego. Godzinna spacer dalej w górę przeżyła swojego dziadka, który wyciął i rzeźbił ładne małe domy; A w pokoju starego mężczyzny stał dużą prasę, pełną różnego rodzaju rzeźbione rzeczy-orzechowe krakersy, noże i widelce, pudełka z pięknie rzeźbionymi liśćmi, skacząc chamois. Zawierał wszystko, co może zachwycić oczy dziecka. Ale chłopiec, który został nazwany Rudy, spojrzał z wciąż większą przyjemnością i tęsknota w niektórych starych ramionach ognia, które zawiesił na krokwiach, pod sufitem pokoju. Jego dziadek obiecał mu, że powinien mieć je pewnego dnia, ale że musi najpierw się rozwijać i silny, i nauczyć się ich używać. Mały jak był, kozy zostały umieszczone na jego opiece, a dobra kozła powinna być także dobrym wspinaczami, a taki Rudy był; Czasami, rzeczywiście, wspiął się wyżej niż kozy, ponieważ lubił szukać gniazd ptaków na szczycie wysokich drzew; Był odważny i śmiały, ale rzadko widziałem się, by się uśmiechnąć, z wyjątkiem, gdy stanął przez ryczącego zaćmy lub usłyszał schodzącą rolkę lawiny. Nigdy nie grał z innymi dziećmi i nie widziałem z nimi, chyba że jego dziadek posłał go, by sprzedać swoje ciekawskie wykonanie. Rudy nie podobał ci się jak handel; Uwielbiał się wspinać w góry lub usiąść przez swojego dziadka i słuchać swoich opowieści o dawnych czasach, lub ludzi w Meyringen, miejsce jego narodzin.

"Wczesnym wiek świata – Powiedział stary człowiek – nie mogli znaleźć tych ludzi w Szwajcarii. Są kolonią z północy, gdzie ich przodkowie wciąż mieszkają i nazywają się Szweundami."

To był coś dla Rudy, ale nauczył się więcej z innych źródeł, zwłaszcza z zwierząt domowych, które należały do domu. Jednym z nich był duży pies, zwany Ajola, który należał do ojca; a drugi był kotem. Ten kot stał bardzo wysoki na łasie Rudy, ponieważ nauczył go wspinać.

"Wyjdź ze mną na dachu" – powiedział kot; I Rudy całkowicie go zrozumiał, na język ptactwa, kaczki, kotów i psów, jest tak łatwo zrozumiałe przez małe dziecko jako jego własny język ojczysty. Ale musi być w wieku, kiedy kij dziadka staje się rączką, z głową, nogami i ogonem. Niektóre dzieci zachowują te pomysły później niż inne, i są uważane za tył i dziecinny dla ich wieku. Ludzie tak mówią; Ale tak jest?

"Wyjdź na dach ze mną, Little Rudy", była pierwszą rzeczą, jaką powiedział, że kot powiedział, a Rudy go zrozumiał. "Co ludzie mówią o upadku, to wszystko bzdury", kontynuował kot; "Nie spadniesz, chyba że się boisz. Przyjdź teraz, ustaw jedną stopę, a druga tam, i poczuj swoją drogę ze swoimi stopami. Utrzymuj oczy szeroko otwarte i poruszaj się cicho, a jeśli przyjdziesz do dziury przeskocz nad nim, i trzymaj się szybko, jak ja. I to był to, co zrobił Rudy. Często był na pochyłym dachu z kotem lub na szczytach wysokich drzew. Ale częściej wyższy wciąż na grzbietach skał, gdzie nie przyszedł Puss.

"Wyższy, wyższy!" zawołał drzewa i krzaki, "Widzisz, jaka wysokość, którą uprawialiśmy i jak szybko się trzymamy, nawet do wąskich krawędzi skał."

Rudy często dotarł do góry góry przed wschodem słońca, a tam wdychał porannego projektu świeżych, orzeźwiających górskich powietrza, własnego prezentu, które mężczyźni nazywają słodkim zapachem rośliny i zioła na boku górskim, a mięta i dziki tymianku w dolinach. Powstrzymujące chmury pochłaniają wszystkie ciężkości z powietrza, a wiatry przekazują je nad szczytami sosnowym. Duch zapachu, światła i świeżych, pozostał w tyle, a to było poranne rano Rudy. Sunbeams – te błogosławieństwa córki słońca pocałowały jego policzki. Vertigo może czaić się na zegarku, ale nie ośmielił się do niego. Jaskółki, którzy nie mniej niż siedem gniazd w domu dziadka, poleciały do ​​niego i jego kozy, śpiewu, "my i ty, ty i my". Przywiozwili go pozdrowienia z domu dziadka, nawet z dwóch kół, jedynych ptaków gospodarstwa domowego; Ale Rudy nie był z nimi intymny.

Choć tak młody i taki mały facet, Rudy podróżował świetną ofertę. Urodził się w kantonie Valais i przywieziony do jego dziadka nad górami. Wszedł do Staubbach – małe miasteczko, które wydaje się trzepotać w powietrzu jak srebrny welon – błyszczące, śnieżne górskie Jungfrau. Był też w wielkich lodowcach; Ale jest to związane z smutną historią, bo jego matka spotkała jej śmierć, a jego dziadek mówił, że wszyscy dziecinne Merriment Rudy'ego zgubił się z tego czasu. Jego matka napisała w liście, że zanim był rokiem życia, roześmiał się więcej niż płakał; Ale po upadku do śniegu Crevasse jego dyspozycja całkowicie się zmieniła. Dziadek rzadko mówił o tym, ale fakt był ogólnie znany. Ojciec Rudy był postilionem, a dużym psem, który teraz mieszkał w domku swojej dziadka, zawsze poszedł za nim na Jego podróżach nad Simplem do jeziora Genewy. Relacje Rudy, po stronie ojca, mieszkały w kantonie Valais, w dolinie Rhone. Jego wujek był łowcą chamois i dobrze znanym przewodnikiem. Rudy był tylko rok, kiedy jego ojciec zmarł, a jego matka pragnęła wrócić z dzieckiem do własnych stosunków, którzy mieszkali w Oberland Berneński. Jej ojciec mieszkał w odległości kilku godzin od Grindelwald; Był rzeźnikiem w drewnie i zyskał tak bardzo, że miał mnóstwo życia. Okrążyła domową w miesiącu czerwcu, niosąc jej niemowlę w ramionach, a w towarzystwie dwóch myśliwych chamois, przekroczył Gemmi w drodze do Grindelwaldu. Zostawili już więcej niż połowę podróży za nimi. Przekroczyli wysokie grzbiety i przemierzali śnieżne pola; Mogli nawet zobaczyć jej ojczystej doliny ze znajomymi drewnianymi domkami. Mieli tylko jeden lodowiec do wspinaczki. Niektóre nowo upadłe śnieg ukrył rozszczep, który, choć nie rozciąga się na spienione wody w głębokościach poniżej, był jeszcze dużo głębiej niż wysokość mężczyzny. Młoda kobieta, z dzieckiem w ramionach, wślizgnął się na nią, zatopią i zniknęła. Nie słyszano wrzosu, a nie jęk; nic poza jękiem małego dziecka. Ponad godzinę upłynęło przed dwoma towarzyszami mogłoby uzyskać z najbliższych lin i Polaków, aby pomóc im podnieść; I był z wielkim wysiłkiem, że w końcu udało się podnieść z korka, co wydawało się być dwoma martwymi ciałami. Każdy środek został użyty do przywrócenia ich do życia. Z dzieckiem odnoszą sukcesy, ale nie z matką; Więc stary dziadek otrzymał małego syna swojej córki w jego domu, sierota, -a, który śmiał się więcej niż płakał; Ale wydawało się, że śmiech zostawił go na zimnym świecie lodowym, do którego upadł, gdzie powiedzmy, że szwajcarski chłopi mówią, dusze zagubionych są ograniczone do dnia sądu.

Lodowce pojawiają się tak, jakby pędzący strumień został zamrożony w swoim kursie i wciśnięty do bloków zielonego kryształu, który zrównoważony na drugim, tworząc cudowny pałac kryształu do lodu dziewicy – królowej lodowców. To ona, której potężna moc może zmiażdżyć podróżnika na śmierć i aresztować płynącą rzekę w kursie. Jest także dzieckiem powietrza, a wraz z szybkością kozicy może dotrzeć do śniegu górskie szczyty, gdzie najzdolniejsza alpinista musi wyciąć ślady w lodzie, aby wznieść się. Ona popłynie na sosnowym gałązce nad szalejącym torrentami pod wodą, a wiosna lekko z jednej góry lodowej do drugiego, z długim, śnieżnobiałym włosy płynącym wokół niej, a jej ciemnozieloną szatę błyszczącą jak wody głębokich szwajcarów jeziora. "Mój jest moc, by przejąć i zmiażdżyć" – zawołała. "Kiedyś piękny chłopiec został skradziony ode mnie przez człowieka, -a chłopca, którego pocałowałem, ale nie całował się na śmierć. Jest ponownie wśród ludzkości i ma tendencję do kóz w górach. Zawsze wspina się na wyższą i wyższą, daleko od wszystkich innych, ale nie ode mnie. On jest mój; Wyślę go. I dała VertiGo Komisji.

To było lato, a lodowa dziewica topiła się wśród zielonego werdurze, kiedy Vertigo się obrócił się w górę iw dół. Vertigo ma wielu braci, dość oddział z nich, a lodowa dziewica wybrała najsilniejsze wśród nich. Wykonują swoją moc na różne sposoby i wszędzie. Niektóre siedzą na baniach stromych schodów, innych na zewnętrznych szynach wzniosłych wież lub wiosna jak wiewiórki wzdłuż grzbietów gór. Inni stąpają powietrzem jako pływak stąpają wodą i zwabić ich ofiary, a tam, aż wpadną w głębokie otchłań. Vertigo i sprzęgło panieńskie lodowe na istotach ludzkich, ponieważ polipus ma wszystko, co przychodzi w jego zasięgu. A teraz Vertigo miał przejąć Rudy.

"Wykorzystaj go, rzeczywiście" zawołał Vertigo; "Nie mogę tego zrobić. Ten potwór kota nauczył go jej sztuczkami. To dziecko rasy ludzkiej ma moc w nim, co utrzymuje mnie na odległość; Nie mogę dotrzeć do chłopca, kiedy zawiesza się z gałęzi drzew, nad przepaścią; Albo chętnie łaskawiłby jego stopy i wyślij mu pięty nad głową przez powietrze; Ale nie mogę go osiągnąć."

"Musimy go osiągnąć", powiedziała lodowa dziewica; "Albo ty lub ja musimy; I będę-wolę!"

"Nie, nie! " Brzmiało przez powietrze, jak echo na górskich dzwonkach kościoła dzwonków. Była to odpowiedź w piosence, w topnieniu chór z innych duchów przyrody i kochających duchów, córki sunbeam. Każdego wieczoru kładą się w kręgu na szczytach górskich; Tam rozprzestrzeniają się w kolorze różanym w kolorze różowym, co, jak słońce zatopione stają się bardziej płonącego czerwonym, aż wzniosłe Alpy wydają się palić z ogniem. Mężczyźni nazywają to alpejskim blaskiem. Po ustaleniu słońca znikają w białym śniegu na szczycie górskich, a spłonąć tam aż do wschodu, kiedy znów wychodzą. Mają wielką miłość do kwiatów, dla motyli i dla ludzkości; i spośród tych ostatnich wybrali trochę Rudy. "Nie złapiesz go; Nie będziesz go zatrzymać! " śpiewali.

"większy i silniejszy niż on zajęł!" Powiedziała lodową Maiden.

Następnie córki słońca śpiewają piosenkę podróżnika, którego płaszcz został przeniesiony przez wiatr. "Wiatr wziął pokrycie, ale nie człowieka; Mogłoby go nawet przejąć, ale nie trzymaj go szybko. Dzieci siły są potężniejsze, bardziej eterowe, nawet niż my. Mogą rosnąć wyższy niż nasz rodzic, słońce. Mają magiczne słowa, które rządzi wiatrem i falami i zmuszają je do służby i posłuszeństwa; I mogą w kończą, w końcu odrzucają ciężką, uciążliwą masę śmiertelności i wznosi się w górę. Tak więc słodko brzmiało dzwonek podobny do chóru.

i każdego ranka promienie słońca świeciły przez jedno małe okno domu dziadka na cichym dziecku. Córki Sunbeam całowały go; Chciali odwilżyć, i topić, i obracali lodowe pocałunek, które queenly Maiden z lodowców dał mu, gdy leżał na kolanach swojej martwej matki, w głębokim korka lodu, z którego był tak wspaniale uratowany.

Rozdział 2: Podróż do nowego domu

rudy i nbsp; miał zaledwie osiem lat, kiedy jego wujek, który mieszkał po drugiej stronie góry, chciała mieć chłopca, jak myślał, że może uzyskać lepszą edukację i nauczyć się czegoś więcej. Jego dziadek myślał tak samo, więc wyraził zgodę na pozwolenie mu odejść. Rudy miał wiele do pożegnania, a także jego dziadka. Po pierwsze, była ajola, stary pies.

"Twój ojciec był postilionem, a ja byłem psem Poilion" – powiedział Ajola. "Często podróżowaliśmy tę samą podróż razem; Znałem wszystkie psy i mężczyźni po tej stronie góry. To nie jest mój zwyczaj, aby dużo mówić; Ale teraz, że mamy tak mało czasu na rozmowę, powiem coś więcej niż zwykle. Od dawna od dawna odbędę się do ciebie historia. Nie rozumiem tego i bardzo prawdopodobne, że nie, ale to nie ma konsekwencji. Nauczyłem się jednak z tego, że na tym świecie rzeczy nie są równie podzielone, ani dla psów ani dla mężczyzn. Wszyscy nie rodzą się kłamać na kolanach i pić mleko: Nigdy nie byłem w ten sposób pogłaskał, ale widziałem małego psa siedzącego w miejscu dżentelmena lub pani, i podróżując w szezlistrzu. Pani, która była jego kochanką, lub z których był mistrzem, nosił butelkę mleka, którego teraz mały pies i wypiła; Zaproponowała mu też kawałki cukru do kryzysu. Wądził się do nich dumnie, ale nie jadłby jednego, więc zjadła ich sama. Biegłem brudną drogą przy boku wózka, ponieważ może być pies, żuć Cud moich myśli, które były raczej w zamieszaniu. Ale wiele innych rzeczy wydawało się również w zamieszaniu. dlaczego nie leżałem na kolanach i podróżować w trenerze? Nie mogłam powiedzieć; Wiedziałem jednak, że nie mogę zmienić mojego stanu, szczekając ani warczeć."

To była pożegnanie ajola, a Rudy rzucił ramiona wokół szyi psa i pocałował zimny nos. Potem wziął kota w ramionach, ale walczył, aby za darmo.

"Zbyt silny dla mnie" – powiedział; "Ale nie użyję moich pazurów przeciwko ty. Clamber z dala od góry; To ja nauczyłem cię wspinać. Nie masz ochoty, że upadniesz, a będziesz dość bezpieczny. " Potem kot skoczył i uciekł; Nie chciał, żeby Rudy widział, że w jego oczach były łzy.

Kury miały nachylenie o podłodze; jeden z nich nie miał ogona; Podróżnik, który wygrał sam sportowca, zestrzelił ogon, pomylił ją za ptaka ofey.

"Rudy zgaśnie nad górami" – powiedział jeden z kura.

"Zawsze jest w takim pośpiechu", powiedział drugi; "I nie lubię urlopu", więc oboje wskoczyli.

Ale kozy powiedział pożegnanie; Bliznęli i chcieli iść z nim, byli tak bardzo przykro.

W tym czasie dwa sprytni prowadnice zamierza przejść przez góry na drugą stronę Gemmi, a Rudy miał iść z nimi pieszo. To był długi spacer dla takiego małego chłopca, ale miał mnóstwo siły i niezwyciężonej odwagi. Jaskółki przeleciały z nim trochę, śpiewając, "my i ty – ty i my". Sposób, w jaki doprowadził do pędu LUTSCHINE, który spada na liczne strumienie z ciemnych szlaków z lodowców Grindelwald. Pnie opadłych drzew i bloków kamiennych mostów nad tymi strumieniami. Po przejściu lasu alders zaczęli wznosić się, przechodząc przez niektóre bloki lodu, które rozluźniły się z boku góry i leżały na ich drodze; musieli przejść przez te bloki lodowe lub spacerować wokół nich. Rudy wkradł się tu i pobiegł, jego oczy błyszczą z radością, a on uderzył tak mocno ze swoim żelaznym górskim butem, że zostawił znak za nim, gdziekolwiek umieścił stopę.

Ziemia była czarna gdzie górskie torreny lub stopiony lód wlał go, ale niebieskawy zielony, szklisty lód błyszący i błyszczący. Musieli iść w pobliżu małych basenów, takich jak jeziora, zamknięte między dużymi masami lodu; I tak wędrując w ten sposób z ich ścieżki, zbliżyli się na ogromnym kamieniu, który leżał zrównoważony na skraju lodowego szczytu. Kamień stracił równowagę tak, jak dotarli do niego, i przewrócili się do otchłania pod spodem, podczas gdy hałas upadku został powtórzony z każdej pustej klifu lodowców.

Zawsze są w górę. Lodowce wydawały się rozprzestrzeniać nad nimi jak ciągła sieć mas lodu, spiętrzona w dzikim zamieszaniu między gołymi i wytrzymałymi skałami. Rudy myślał na chwilę tego, co mu powiedziano, że on i jego matka mieli kiedyś pochowali się w jednym z tych zimnych, schłodzeniowych szczelin; Ale wkrótce wygnał takie myśli i spojrzał na historię jako wspaniałe, jak wiele innych historii, które mu powiedziano. Raz lub dwa razy, kiedy mężczyźni myślali, że droga była raczej trudna dla tak małego chłopca, wyciągnęli ręce, by mu pomóc; Ale nie zaakceptuje ich pomocy, ponieważ stał na śliskim lodzie tak mocno, jakby był chamois. Przyszli na długości do skalistej ziemi; Czasami wkraczając na kamienie pokryte mchami, czasami przechodząc pod nakrętkami jodłowymi, a znowu przez zielone łąki. Krajobraz zawsze się zmienia, ale kiedykolwiek wznosiły się wzniosłe śnieżne góry, których imiona nie tylko Rudy, ale każde inne dziecko wiedziałeś – "Jungfrau", Mnich i Eiger."

Rudy. nigdy wcześniej nie był tak daleko; Nigdy nie odrzucił na szerokim rozprzestrzeniającym się oceanie śniegu, który leżał tutaj z jego nieruchomymi złącze, z których wiatr wieje od śniegu teraz, a potem, gdy tnie pianę z fal morza. Lodowce stoją tu tak blisko, że prawie można powiedzieć, że są ręcznie robione; Każdy jest kryształowy pałac dla lodowej dziewicy, której władzy i czy jest to przejęcie i uwięzienie podróżującego nieobrobionego.

Słońce świeciło ciepło, a śnieg błyszący, jakby pokryty błyszczącymi diamentami. Liczne owady, zwłaszcza motyle i pszczoły, leżały martwe w sterty na śniegu. Odwrócili się zbyt wysoko, albo wiatr je nosił je tutaj i zostawił ich, by umrzeć z zimna.

Wokół Wetterhorn zawieszony piórka chmura, jak wełniany, a także chmura groźna Niższe go wzrosły i ukryty w środku był "föhn", bojąca się w swojej przemocy, powinna pęknąć. Ta podróż, z jego zróżnicowanymi incydentami, dzikie ścieżki, noc minął na górze, stromym skalistym przepustom, pustych szlachetnych, w których szelestkie wody z niepamiętnych czasów zużywają fragmenty dla siebie przez bloki kamienia, -all Były to mocno pod wrażeniem pamięci Rudy.

w opuszczony kamienny budynek, który stał tuż za morzami śniegu, jedna noc wzięła schronienie. Tutaj znaleźli jakieś gałęzie węgla drzewnego i sosnowego, dzięki czemu wkrótce zrobili ogień. Ułożyli kanapy, aby leżeć, a także mogli, a potem mężczyźni siedzieli przy ogniu, wyjął rury i zaczęli palić. Przygotowali także ciepłe, przyprawione napoje, z których nie zapomniały, a Rudy nie zapomniał – miał swój udział. Potem zaczęli rozmawiać o tych tajemniczych istotach, z którymi obfituje ziemię Alp; Gospodarze objawień, które przychodzą w nocy, i przenoszą podkłady przez powietrze, do wspaniałego pływającego miasta Wenecji; Z dzikiego stada – człowiek, który napędza czarną owcę na łąkach. Te stada nigdy nie są widoczne, ale brzęczenie ich małych dzwonów często słyszano, jak również ich odkryte. Rudy słuchał chętnie, ale bez strachu, bo nie wiedział, jaki strach oznaczał; I chociaż słuchał, wybił się, słychać ryk stada widmowego. Wydawało się, że przychodzi bliżej i ryczą głośniej, dopóki mężczyźni usłyszeli go także i słuchali w milczeniu, aż na długość, powiedzieli Rudy, że nie może odważyć się spać. To był "Fohn", który gwałtowny burz-wiatr, który pędzi z góry do doliny pod niżej, a w furii zatrzaskuje pnie dużych drzew, jak gdyby byli, ale smukły trzciny i przenosi drewniane domy z jednej strony Rzeka do drugiego tak łatwo, jak moglibyśmy przenieść kawałki na desce szachowej. Po upływie godziny powiedzieli Rudy, że wszystko się skończyło, a on może pójść spać; I zmęczony długim spacerem, łatwo spał na słowie polecenia.

Bardzo wcześnie następnego ranka ponownie określone. Słońce w tym dniu zapalił się na Rudy Nowe Góry, nowe lodowce i nowe pól śniegu. Weszli do Canton Valais i znaleźli się na grzbiecie wzgórz, które można zobaczyć z Grindelwald; Ale był jeszcze daleko od jego nowego domu. Wskazali mu inne szlaki, inne łąki, inne lasy i skaliste ścieżki oraz inne domy. Dziwni mężczyźni popełnili swój wygląd przed nim, a co mężczyźni! Były zniekształcone, nędzne stworzenia z żółtymi celebami; A na ich szyi były ciemne, brzydkie grudki ciała, wiszące jak torby. Nazywali się Cretinami. Wciągli się boleśnie i patrzyli na nieznajomych z pustymi oczami. Kobiety wyglądały bardziej straszne niż mężczyźni. Biedny Rudy! byli tymi ludźmi, które powinien zobaczyć w swoim nowym domu?

rozdział i nbsp; 3: wujek

Rudy przybył w końcu w jego wuja Dom i był wdzięczny, aby znaleźć ludzi takich jak te, że był przyzwyczajony do zobaczenia. Było wśród nich tylko jeden kretyn, biedny chłopak idiotowy, jeden z tych niefortunnych istot, które w ich zaniedbanych warunkach, przejdź z domu do domu i otrzymywane są w różnych rodzinach, przez miesiąc lub dwa na raz.

Biedny Saperli właśnie przybył do domu wuja, kiedy przyszedł Rudy. Wujek był doświadczonym łowcą; Śledził także handel współpracownikiem; Jego żona była żywą małą osobą, z twarzą jak ptak, oczy jak te z orła i długie, owłosione gardło. Wszystko było nowe, aby Rudy – moda sukienki, maniery, zatrudnia, a nawet język; Ale to ostatnie jego dziecinne ucho szybko się uczę. Widział też, że było tu więcej bogactwa, w porównaniu z jego byłym domem w jego dziadku. Pokoje były większe, ściany ozdobione rogami chamois i jaskrawo polerowane broń. Nad drzwiami zawieszają obraz Matki Boskiej, świeżych alpejskich róż i płonącej lampy stały w pobliżu. Wujek Rudy był, jak mówiliśmy, jeden z najbardziej zauważonych łowców Chamois w całej dzielnicy, a także jednej z najlepszych przewodników. Rudy wkrótce stał się zwierzakiem domu; Ale był inny zwierzak, stary ogarnia, ślepy i leniwy, który nigdy nie będzie bardziej podążać za polowaniem, a kiedy kiedyś zrobił. Ale jego były dobre cechy nie zostały zapomniane, a zatem zwierzę było utrzymywane w rodzinie i traktowane z każdą odpustami. Rudy uderzył starego oga, ale nie lubił obcych, a Rudy był jeszcze nieznajomym; Jednak długo jednak pozostał tak, wkrótce ujawnił się do każdego serca i stał się jak jedna z rodziny.

"Nie jesteśmy bardzo źle wyłączani, tutaj w Canton Valais", powiedział Jego wujek pewnego dnia; "Mamy chamois, nie umierają tak szybko jak dzikie kozy i jest to z pewnością znacznie lepiej tutaj niż w dawnych czasach. Jak wysoce mówiono o starym czasie, ale nasze jest lepsze. Torba została otwarta, a obecnie prąd powietrza przez nasz raz po zamkniętej dolinie. Coś lepiej zawsze sprawia, że ​​jego wygląd, zużyte rzeczy niepowodzenie."

Kiedy jego wujek został komunikatywny, odnosi się historie swoich młodzieńczych dni, a dalej wciąż tył czasów wojowniczych, w których jego ojciec żył. Valais był wtedy, jak go wyraził, tylko zamknięta torba, dość pełna chorych ludzi, nędznych kretynów; Ale francuscy żołnierze przyszli i byli stolicy Lekarze, wkrótce zabili chorobę i chorych ludzi. Francuzi wiedzieli, jak walczyć na więcej sposobów niż jeden, a dziewczyny wiedziały, jak również pokonać; A kiedy powiedział, że wujek skinął głową na żonie, który był francuską kobietą przy urodzeniu i roześmiał się. Francuzi może również walczyć na kamienie. "To byli, którzy wycinają drogę z solidnej skały nad simponem – takiej drogi, że muszę tylko powiedzieć dziecku z trzech lat," zejdź do Włoch, musisz tylko zachować na wysokiej drodze, "A dziecko wkrótce przybyło we Włoszech, jeśli przestrzegał moich kierunków" Long Live Napoleon Buonaparte. " To był pierwszy raz, gdy Rudy słyszał o Francji, lub Lyonach, to wielkie miasto na Rhone, gdzie kiedyś mieszkał jego wujek. Jego wujek powiedział, że Rudy, w ciągu kilku lat, stałby się sprytnym łowcą, miał na to dość talent; Uczył chłopca, aby prawidłowo trzymać broń i załadować i strzelać. W sezonie polowań wziął go na wzgórza i uczynił, żeby wypił ciepłą krew chwiejki, która mówi, aby zapobiec stawaniu się łowcy; Nauczył go znać czas, kiedy, z różnych gór, lawina prawdopodobnie spadnie, a mianowicie, w południe ani wieczorem, od skutków promieni słonecznych; Sprawił, że obserwował ruchy kozicy, kiedy dał skok, aby mógł spaść mocno i lekko na nogi. Powiedział mu, że kiedy na szczelinach skał nie mógł znaleźć miejsca na nogi, musi wspierać się na łokciach, i trzymaj się nóg, a nawet chudy się mocno z pleców, ponieważ można to zrobić, gdyby to konieczne. Powiedział mu też, że chamois są bardzo przebiegłe, umieszczają obserwatorów na zegarku; Ale łowca musi być bardziej sprytni niż są, i znajdują je przez zapach.

pewnego dnia, kiedy Rudy wyszedł na polowanie z jego wujkiem, zawiesił płaszcz i kapelusz na personelu alpejskim, a Chamois pomyliła to dla mężczyzny, jak na ogół. Ścieżka górska była tutaj wąska; W rzeczywistości nie było w ogóle drogi, tylko rodzaj półki, w pobliżu ziewającego otchłań. Śnieg, który leżał na tym, był częściowo rozmrożony, a kamienie rozpadły się pod stopami. Każdy fragment kamienia zerwany uderzył po bokach skały w swoim upadku, aż przewrócił się do głębokości pod spodem i zatopić się odpocząć. Na ten wuja Rudy wujek położył się i zakradł naprzód. Około sto kroków za nim stał Rudy, na najwyższym punkcie rocka, obserwując wielki sęp unosił się w powietrzu; Z jednym uderzeniem jego skrzydła ptak może łatwo rzucić pełzający myśliwy w otchłani pod spodem i uczynić go jego ofiarą. Wujek Rudy miał oczy na nic poza gamois, który z młodym dzieckiem właśnie pojawił się wokół krawędzi skały. Więc Rudy trzymał oczy przymocowane na ptaka, wiedział dobrze, co poszukiwane stworzenie; Dlatego stał w gotowości, aby rozładować pistolet w odpowiednim momencie. Nagle chamois wiosną, a jego wujek strzelił i uderzył zwierzę za śmiertelną kulą; Podczas gdy młody dzieciak rzucił się, jakby na długie życie był przyzwyczajony do niebezpieczeństwa i praktykowanego lotu. Duży ptak, zaniepokojony raportem pistoletu, kutował w innym kierunku, a wujek Rudy został uratowany przed niebezpieczeństwem, o czym nie wiedział, dopóki nie powiedziano nad tym przez chłopca.

podczas gdy oni Oboje byli w przyjemnym nastroju, zachowywanie się do domu, a wujek gwizdną melodię piosenki, którego nauczył się w swoich młodszych dniach, nagle usłyszeli szczególny dźwięk, który wydawał się przyjechać z szczytu góry. Spojrzali w górę i zobaczyli nad nimi, na przewyższającej skale, podnoszenie śniegu i podnieś się jako kawałek bielizny rozciągniętej na ziemi do suchego podnosi się, gdy wiatr wkrada się pod nim. Gładki, jak polerowane płyty marmurowe, fale śniegu pękły i rozluźniały się, a potem nagle, z dudniącym hałasem odległego grzmotu, upadły jak spieniający zaćmy w otchłani. Lawina upadła, nie na Rudy i jego wuja, ale bardzo blisko nich. Niestety, świetna oferta zbyt blisko!

"Hold Fast, Rudy!" zawołał wujka; "Przytrzymaj szybko, ze wszystkimi twoim może"

następnie Rudy przyłączył się z ramionami na pniu najbliższego drzewa, podczas gdy jego wujek wspiął się nad nim, i szybko trzymał przez gałęzie. Lawina przetoczyła się obok ich w pewnej odległości; Ale podmuch wiatru, który podążył, jak burzowe skrzydła lawiny, warknął z drzewami i krzakami, nad którymi zmiecił, jakby byli, ale suche pędzi i rzucili je w każdym kierunku. Drzewo, do którego został w ten sposób obalony Rudy Clung, a Rudy rzucił się na ziemię. Wyższe gałęzie zostały wyrzucone i przeniesione do dużej odległości; Wśród tych roztrzaskanych gałęzi leżały wuja Rudy, z jego czaszką złamanymi. Kiedy go znaleźli, jego ręka była nadal ciepła; Ale byłoby niemożliwe, aby rozpoznać jego twarz. Rudy stał, bladą i drżącym; To był pierwszy szok jego życia, pierwszy raz, kiedy kiedykolwiek czuł się strach. Późnym wieczorem wrócił do domu z fatalnymi wiadomościami – do tego domu, który teraz był taki pełen smutku. Żona jego wuja wypowiedziała nie słowo, ani rzucić łzę, dopóki nie spadnie zwłoki; Potem jej agonia wybuchła. Biedny kretyn wkradł się do swojego łóżka i nic nie widziano go w ciągu całego dnia. W kierunku wieczoru przybył jednak do Rudy i powiedział: "Czy napiszesz dla mnie list? Saperli nie może pisać; Saperli can only take the letters to the post.”

“A letter for you!” said Rudy; “who do you wish to write to?”

“To the Lord Christ,” he replied.

“What do you mean?” asked Rudy.

Then the poor idiot, as the cretin was often called, looked at Rudy with a most touching expression in his eyes, clasped his hands, and said, solemnly and devoutly, “Saperli wants to send a letter to Jesus Christ, to pray Him to let Saperli die, and not the master of the house here.”

Rudy pressed his hand, and replied, “A letter would not reach Him up above; it would not give him back whom we have lost.”

It was not, however, easy for Rudy to convince Saperli of the impossibility of doing what he wished.

“Now you must work for us,” said his foster-mother; and Rudy very soon became the entire support of the house.

Chapter 4: Babette

Who was the best marksman in the canton Valais? The chamois knew well. “Save yourselves from Rudy,” they might well say. And who is the handsomest marksman? “Oh, it is Rudy,” said the maidens; but they did not say, “Save yourselves from Rudy.” Neither did anxious mothers say so; for he bowed to them as pleasantly as to the young girls. He was so brave and cheerful. His cheeks were brown, his teeth white, and his eyes dark and sparkling. He was now a handsome young man of twenty years. The most icy water could not deter him from swimming; he could twist and turn like a fish. None could climb like he, and he clung as firmly to the edges of the rocks as a limpet. He had strong muscular power, as could be seen when he leapt from rock to rock. He had learnt this first from the cat, and more lately from the chamois. Rudy was considered the best guide over the mountains; every one had great confidence in him. He might have made a great deal of money as guide. His uncle had also taught him the trade of a cooper; but he had no inclination for either; his delight was in chamois-hunting, which also brought him plenty

Zostaw komentarz!

Komentarz zostanie opublikowany po weryfikacji

Możesz zalogować się za pomocą swojej nazwy użytkownika lub zarejestrować się na stronie.