Opowieść o połowów i jego kobiecie (Bracia Grimm)

Bajki autorskie, Bajki Braci Grimm479

Był kiedyś rybakiem, ale mieszkał z jej kobietą w drapieżnym, ze starym naczyniem, w pobliżu morza. Dzień w dniu, w którym podszedł w rybę – że Hinds, i wszystkie ich dobre.

I oto, poszedł, jak zawsze, do morza. Usiadłem w dół wędki i patrzy na wodę. A morze jest ciche i przezroczyste, tylko ryby nie klikają.

Kiedy ten pływak został wyciągnięty, bardziej głębszy i głębszy. Rybak urodził się, spieprzył wędkę i wyodrębnił dużą flalrain. Zranił ją od haka, a flądra i mówi do niego:

- Daj mi życie, samiec! Nie jestem prawdziwym flądra, ale zafascynowana księżniczka. Co skorzystasz ze mnie? Czy chcesz mnie zjeść? Pozwól mi wrócić do morza!

- tak bardzo, jak rozmawiać, "powiedział łowienie ryb. – Oczywiście, nie biorę domu flądra, że ​​mogę mówić człowiekiem.

i rzucił ją z powrotem do morza. Flądra wzrosła na dno, należy pozostawić tylko długą krwawą zakrzywioną. A rybak wstał i poszedł do domu, do jego drapień, gdzie kobieta na niego czekała.

- Czy nie obchodziłeś dzisiaj? – zapytała.

- i nie, złapałem jednego flalcale, – odpowiedział rybak. – ale flądra powiedziała, że ​​nie jest rybą, ale zafascynowaną księżniczką, a potem pozwoliłem jej plecy, w morzu.

- i nic jej nie zapytano?

- i co Musiałem ją zapytać? – Zapytał rybaka Mógł zapytać o przyzwoitą chatę. Wróć do morza, dzwoniąc do tego flądra i powiedz jej, że chcemy żyć w chacie. Tutaj zobaczysz, że nam to nam da.

- Cóż, co muszę ponownie iść do morza?

- i co go jaskinia i wypuszczasz w morzu. Powinien być odpowiedni dla Ciebie. Idź!

stojąc rybak, rozwiązany – i nie chcieliśmy też krieć ryby i kłócić się z kobietą. I ostatecznie poszedł do morza. Widzi – i nie jest tak przejrzysty, ponieważ był zielony z żółtymi fragmentami. Stał się rybakiem na brzegu i kolce:

flalo żebino,

uszczelki na minutę!

kłótnia stara moja, chce tego, że jestem.

flukcja wyszła i pyta:

- Co to chce?

- i mówi, że mogę cię złapać, potem mogłem Poproś, żebyś cię zapytał. ° i zmęczony życiem w starej drapieżniku chce chaty.

- Idź do domu – powiedziała flądra. – Jest już chata.

dom wędkarski, i widzi – w miejscu starego drapieżnego, jest chata, a jego kobieta siedzi na ławce. Widziała męża, wstała, wziął go rękę i mówi:

- Chodźmy do chaty, spójrz na siebie, albo nie żyć w nim, nie w dawnym drapieżnym.

wyszedł, są do chaty. W domu wszystko jest: zarówno mały siano, jak i piękne małe łóżko, a mała sypialnia z łóżkiem dla każdego z nich oraz kuchnia oraz spiżarnia na wszelkiego rodzaju akcje i pijany na pretensji gospodarczej, – a każdy róg jest najlepiej dopasowany, a naczynia są olejem yano i środkiem. Przez chatę – mały dziedziniec, gdzie kurleje i kaczki idą, a na dziedzińcu – małe miasto, gdzie rośnie ogród i miasto.

- Cóż, jak to nie jest dobra rezydencja? Kobieta powiedziała.

jest dobry, "zgodził się człowiek. – Już miałbym mieć jakieś problemy z żyć, nic innego nie jest konieczne.

- Cóż, to wciąż myślimy – powiedziała kobieta. Będziemy spać bardzo małe. Może i flądra, aby dać nam i większy dom. Chciałbym żyć w dużym zamku ściennym. Idź do niej i zapytajmy, daj nam zamek!

- Och, stary, czy mamy tę chacie? Dlaczego jesteśmy zamkiem? – powiedział mężczyzna.

- powinno, – odpowiedziała kobietę. – Prawdopodobnie nie jest trudno dać nam wszystko, czego chcemy. To da mi!

- Nie, stary – powiedział, że człowiek – flądra już dał nam chaty, nie mogę iść i prosić o to coś innego, ona się gniewa.

- Idź! – Kobieta zdobiona na niego. – Ona może dać nam zamek i kochać. Idź, mówię!

Mąż języki Kamień na sercu zatrzymuje się. Nie chciałem, żeby wrócił do flądra z prośbą. "Dziści, aby to zrobić" – powiedział, ale wciąż pozostawił wrzący, a także pęcherzyki na powierzchni są ustawione.

Podszedł do rybaka do samej wody i kolców:

flalo-ratino,

Branie na minutę !

kłócić się stary mój, chcą tego nie jestem.

- Co to chce? – zapytał flądra – Chce żyć w dużym zamku.

- Idź do domu, jest już zamek, "powiedziała, że ​​flądra jest wielki zamek pleśni, a schody do zamku jest podniesiony przez jego kobietę. Wzięła go za rękę i mówi:

- ANU idzie do zamku.

Przybyli do dużych sianków określonych marmurowych płyt. Wokół oszustwa, otwierając drzwi, ściany, tapicerowane drogą tkaniną, połyskiem, meblami w pokojach nie są proste, a złoto, z sufitu wiszącego kryształowe żyrandole, wszystkie podłogi są wykładziną, a tabele są wstrzykiwane z czarnuchów i najlepsze wina. A przez pałac – ogromny dziedziniec ze stajniami, pielęgniarskimi i wyścigami, tak, że cały dzień spojrzałby na nich, oczy nie zmniejszyłyby. Następny, luksusowy ogród, w którym pełen najlepszych kolorów i różnego rodzaju drzew – i gruszek, gruszki, a śliwka, a ogród – las, taki, że nie odejdzie, z jeleniem, sarmami, zającymi I wszystkie, które tylko dusze pragnie.

- Cóż, nie jest dobrym osiedlem? Kobieta powiedziała.

- Dobry, wciąż Pak, – zgodził się na człowieka. – już będzie. Żyjmy w tym wspaniałym zamku i nic nie potrzebuje nam.

- To wciąż myślimy – powiedziała kobieta. "Co iść spać, a będzie widoczne.

Poszli spać okno. I tam, jak osiągnął oko, był wspaniałą, kwitnącą krawędzią, a mężczyzna leżał w łóżku i przeciągnięty. Kobieta pchnęła łokieć na bok:

- Ana wstań i spojrzenia w oknie! Czy to nie jest dobre dla całej tej krawędzi stało się naszym? I bylibyśmy w nim królem i królową. Idź do flądra, powiedz jej, że chcemy być królem i królową!

- Co myślisz, stary? – mówi mężczyzna. – Dlaczego jesteśmy wystarczająco wysoki? Nie chcę być królem!

- jak poznać siebie i chcę być: "Kobieta. – Idź do flądrów, pozwól mi zmusić mnie do królowej.

- Dlaczego jesteś? Nie mogę jej jej powiedzieć.

- Dlaczego nie możesz? Teraz idę, będę już chciał być królową!

Bardzo szarpnięty przez kobietę do Zamaganka. "Nie robi, oh, źle", – pomyślał. Nie chciałem iść do morza, ale nie było tablicy, musiałem iść Stał się mężczyzną w pobliżu samej wody i pośpiesznie:

flalo-ratino,

uszczelnienie na minutę!

kłótnia stara moja, chce tego, że jestem.

- Co ona chce? – Kolorowa flądra – powiedziała flądra oba bębny Służący otworzyli złote drzwi przed nim. A na końcu sali na wysokim złotym tronie, ozdobiony diamentami, jego kobieta siedzi z dużą złotą koroną na głowie i trzyma w dłoni Berlo z szczerych złotych i drogich kamieni. W siłowniach jest linia dziewcząt w siłowniach w drogich ubraniach, każda na głowie jest niższa niż poprzednia, aw hali pełnej wszelkiego rodzaju stabilizatora, jeden rywaler dla jednego.

zbliżył się Człowiek do tronu i pyta:

- Och, stary, jesteś teraz królową?

- Tak, jestem teraz królową, – odpowiedziała kobietę. Stał, spojrzał na nią i mówi:

- a wiesz, stary, naprawdę możesz być królową! Cóż, jest dla niego dobry, teraz nie mamy nic do czego chcą więcej.

- Nadal myślimy – powiedziała kobieta. "Co iść spać, a będzie widoczne.

Spałem. Mężczyzna zajęło na jeden dzień, wtedy został natychmiast śpiący, a kobieta zmienia wszystko z boku na bok, wszystko myśli, co chciałaby chcieć. Wszystko wydaje się mieć, a to wszystko słucha, wszystko to jest pewne, a to nie daje jej pokoju. Więc nie została dostarczona do rana i oka Wkrótce wkrótce wyjdzie z słońca. Spojrzałem na kobietę na flara i rzucił się do łóżka. To, kim jej nie słucha, kto ją nie posłucha, tutaj robi to, czego chce, a kiedy chce! Słońce!

- stary! Była mężem i popchnęła łokcie pod żebrem. – Anu wstań i idź do flądra! Chcę być słońcem.

Mężczyzna wciąż był śpiący, ale gdy usłyszeli te słowa, to było tak przestraszone, że spadł z łóżka. Pomyślał, że był nauczany, więc zaprzyjaźnione oczy i zapytał:

- Co powiedziałeś stare?

- I to powiedział, że wszyscy mnie słucham, wszyscy przychodzą Ja, tylko słońce. Nie słucha, tylko nie jest posłuszny! Kiedy chce, zejdzie, kiedy chce – ocieplenie, a kiedy nie chce, on idzie lub ukrywa się za chmurą! I nic, co mogę to zrobić. Okazuje się, nie idź do całej głowy, ale to jest! Biegnij do flądra i powiedz jej, że chcę być słońcem. Nie mam spokojnej minuty, dopóki nie jest!

- Co myślisz, kobiety! – Człowiek był mężczyzną. – Jak wymykam się z taką prośbą do flądra? Królowa była w stanie cię zrobić, a on nie będzie w stanie słońcu. Nie durie, zostaw królową!

Kobieta była zła, warkocze na głowach stalowych stepperów, uzyska jej męża nogę i krzyknął:

- Nie będę go dłużej. Nigdzie iść do fungoing!

Mężczyzna ubrany i zabawny pobiegł do morza.

Uruchom go, widzi – i nad morzem burzy. Niebo stało się czarne, jak żywica, a błyskawica krzyczy. Thunder Rev, a przez fale morskie, jak góry, są walcowane, a na każdym grzebieniu białej piany.

Mężczyzna zbliżył się jak blisko wody i krzyknął, chociaż sam nie słyszał swojego głosu:

flalo rybino, sprzedaż na minutę!

kłótnia stara moja, chce tego, że jestem.

- A co chce? – Kolorowa flądra p>tam nadal siedzą, chyba że umarli.

Zostaw komentarz!

Komentarz zostanie opublikowany po weryfikacji

Możesz zalogować się za pomocą swojej nazwy użytkownika lub zarejestrować się na stronie.